Co robi bezrobotny na co dzień?

To zależy jak długo dana osoba pozostaje bez pracy i od tego jak się zachowuje oraz jaki ma charakter. Długotrwałość statusu bezrobotnego to wynik jego działań w kierunku poprawy swojej sytuacji.

Ostatnimi czasy w Polsce góruje tendencja spadku bezrobocia, coraz więcej firm podejmuje kroki rozwojowe i zwiększa zatrudnienie a ponadto na rynek, wkraczają nowi inwestorzy i konsorcja z całego świata. Zatem potrzebna jest coraz większa siła robocza. Ale nawet to nie gwarantuje, że dana osoba znajdzie pracę – chodzi o kwalifikacje i doświadczenie. Działania jakie może podjąć, żeby nie pozostać całkowicie bez zajęcia przynoszącego dochód, są coraz bardziej różnorodne a to za sprawą m.in. środków masowego przekazu, głównie Internetu. Tam można szukać pracy bez wychodzenia z domu, można też zarabiać bezpośrednio jako np. pośrednik sprzedaży artykułów i produktów innych firm, świadczyć usługi dla każdego. Dając wiele ogłoszeń na darmowych portalach, można wypromować swoje umiejętności i je „sprzedawać”. Te przykładowe działania gwarantują, że szybciej możemy zdobyć doświadczenie i znaleźć pracę. I równocześnie taka aktywność zmniejsza ryzyko pozostawania w bezczynności zawodowej przez długi czas. Wszystko zależy od danej osoby.

Długotrwałość bezrobocia to ryzyko nabycia złych przyzwyczajeń w postaci niechęci nawet do samego życia, lenistwa i wielu innych nazwijmy to chorób, które hamują rozwój osobisty i burzą relacje rodzinne i społeczne. Groźnym faktem jest, że większość alkoholików wpadło w swój nałóg przez to, że nie mieli pracy. Do tej grupy należ też inni: narkomani, palacze a nawet żebracy. Ci ostatni pozostali przy swoim aby żyć kosztem innych udając niesprawnych – tak się przyzwyczaili i tak im dobrze. Bywa tak, że mają oni więcej do dyspozycji na utrzymanie siebie niż ci, którzy pracują legalnie na umowy. No i są też złomiarze – sami twierdzą, że to praca i owszem, to lepsze niż żebrać a przy okazji, robią coś dobrego, bo jakby nie było nieraz zbierają zwrotne opakowania z terenów zielonych i miejskich. Na tym zarabiają. Szkoda, że duża większość, swój zarobek przepija i powoduje inny nie porządek w postaci np. przykrego zapachu podczas nocowania w miejscach publicznych i poruszania w ich obszarze. W pracy nie mieli by tak łatwo i swobodnie a już na pewno nie mogli by pić. To powoduje, że również oni nie należą do chluby społeczeństwa. Choć nie o wszystkich tak można powiedzieć.

Są też tacy bezrobotni, którzy mają więcej szczęścia, bo np. utrzymuje ich rodzina i znajomi. W zamian za to, świadczą im jakieś drobne usługi. O ile, nie są to pijący i uzależnienie bezrobotni, o tyle dobrze jednak tutaj również wielu z nich to nałogowcy a wszyscy bliscy im, są współuzależnieni i nie potrafią odmówić pomocy aby w ten sposób wywrzeć presję, której efektem ma być zdobycie pracy. Bo nazwijmy to dosłownie – osoby te żerują na innych z wykorzystaniem ich słabości a nie raz wymuszają pomoc dla siebie. Błędnie są przekonani, że sami pomagają świadcząc daną usługę za „kilka groszy”.

Na pewno do aktywności zawodowej, która podtrzymuje i motywuje osoby poszukujące pracy do dalszych działań w celu jej znalezienia, są codzienne czynności domowe czyli sprzątanie, gotowanie, prasowanie itd. To jest seria zadań do wykonania, która zwiększa determinację i dobrze wpływa na myślenie, odwraca uwagę od złej sytuacji osobistej i daje poczucie przydatności. Te wszystkie korzyści, wpływają na wyniki ewentualnych rozmów kwalifikacyjnych. Osoby takie mają więcej pewności siebie i tym samym są bardziej „widoczni” w oczach pracodawców.

Sport, to kolejne zajęcie, które powoduje wzrost zaangażowania w życie codzienne i utrzymuje witalność. Jego uprawianie zwiększa też kondycję fizyczną, która jest potrzebna w każdej pracy jak i też jest sposobem na zwiększenie swojej atrakcyjności a to daje pewności siebie.

Oczywiście to zajęcia bezrobotnych, którzy coś robią związanego ze zarobkiem. Lecz są i tacy, którzy tylko piją lub biorą inne środki odurzające, pieniądze mają np. od rodziców. Łatwo się domyślić, że to im odpowiada i nie interesuje ich praca zawodowa. Niszczą w ten sposób swoje życie a lata życia lecą – na emeryturę nikt im nie da…